Minęła właśnie kolejna,

osiemdziesiąta rocznica ohydnego, bezprecedensowego w historii mordu. W lasach Katania, Charkowa i Miednoje z rąk Sowietów zginęło ponad dwadzieścia tysięcy polskich oficerów. Wśród nich śmierć ponieśli nasi koledzy-kawalerzyści z Pułku 3-go Strzelców konnych im. Hetmana Polnego koronnego Stefana Czarnieckiego. Choć od tamtych tragicznych wydarzeń minęło wiele dziesięcioleci, do tej pory bohaterowie tamtej straszliwej rzezi do dzisiaj nie zostali właściwie upamiętnieni. Ich mogiły, w większości bezimienne, zapomniane są i opuszczone.
Nie pochyla się nad nimi krzyż, nie płonie przy nim wieczna lampka, tylko wyniosłe drzewa zdają się szeptać ich tragedię… Nawiązując do faktu, że nawet przyroda składa hołd zabitym oficerom, my, kawalerzyści-ochotnicy włączamy się w ogólnopolską akcję KATYŃ… OCALIĆ OD ZAPOMNIENIA, pragnąc uczcić naszych poprzedników w kawaleryjskiej służbie. Jej ideą jest sadzenie dębów pamięci. Aleja pamiątkowych dębów powstanie
w Toporzysku, miejscu stacjonowania Szwadronu, by na wieki sprząc tradycję z teraźniejszością. Każdy posadzony Dąb Pamięci upamiętni jedno nazwisko, czyli konkretną osobę, która została zamordowana na rozkaz siepaczy NKWD. Szumiąc w porywach beskidzkich wiatrów dęby te na setki lat głosić będą dzieje bohaterów smutnej, a przecież wiekopomnej histori…

IV Aleja Dębów Katyńskich - Śniadowo

Pomimo panując ej pandemii w sąsiedztwie szkoły noszącej imię Pułku 3-go Strzelców Konnych w Śniadowie powstała czwarta Aleja Dębów poświęcona, tak jak wcześniejsze pamięci 17-tu oficerów 3 PSK zamordowanych przez Sowietów na wschodzie. Otwarcie Alei planowane było na 11 Listopada 2020 roku. Niestety panująca w Polsce pandemia korona-wirusa uniemożliwiła przeprowadzenie tej uroczystości. Kolejny termin otwarcia zaplanowany jest w dniu Święta Pułkowego, które przypada na 27 kwietnia. Żywimy głęboką nadzieję, że tym razem uda się przeprowadzić naszą uroczystość i tym samym dokończyć projekt „Katyń – 1940-2020 Pamiętamy” W Alei Dębów w Śniadowie zasadzone drzewa zostały poświęcone pamięci oficerów Pułku 3-go Strzelców Konnych.

  • płk st. sp. Janowi Rozwadowskiemu

  • płk st. sp. Władysławowi Tomaszewiczowi

  • ppłk st. sp. Markowi Mysłakowskiemu

  • mjr st. sp. Piotrowi Popławskiemu

  • mjr st. sp. Zenonowi Sierżyckiemu

  • mjr st. sp. Stanisławowi Kozubskiemu

  • mjr st. sp. Dawidowi Janowicz-Czaińskiemu

  • por. Tadeuszowi Białemu

  • por. Czesławowi Sochockiemu

  • por. st. sp. Henrykowi Gąsiewiczowi

  • ppor. Maksymilianowi Sałacińskiemu

  • por. rez. Kazimierzowi Bispingowi

  • por. rez. Adamowi Dziedzickiemu

  • ppor. rez. Witoldowi Bitnerowi

  • ppor. rez. Henrykowi Kurmanowi

  • ppor. rez. Leonowi Krzywobłockiemu

  • chor. Franciszkowi Koziejowi



III Aleja Dębów Katyńskich – Wola Gułowska

3-go października o godz. 12:00 przy drodze Unitów Podlaskich w Woli Gułowskiej odbyło się uroczyste otwarcie trzeciej z kolei Alei Dębów Pamięci poświęconej pomordowanym oficerom Pułku 3-go Strzelców Konnych. Akcja polega na posadzeniu w przestrzeni publicznej Dębów Pamięci- jednego drzewa dla jednej ofiary. Inicjatorami przedsięwzięcia były: Gmina Adamów, Muzeum Czynu Bojowego Kleberczyków w Woli Gułowskiej i Szwadron Toporzysko w barwach Pułku 3 Strzelców Konnych im. Hetmana Polnego Koronnego Stefana Czarnieckiego. Uroczystości rozpoczęło w samo południe złożenie meldunku generałowi dywizji Jarosławowi Gromadzińskiemu. Wśród zaproszonych gości głos zabrali: gen. Jarosław Gromadziński, rotmistrz Dariusz Waligórski, senator Stanisław Gogacz, poseł Sławomir Skwarek i wicewojewoda lubelski Robert Gmitruczuk. Wszyscy mówili, o potrzebie tym podobnych inicjatyw podtrzymujących pamięć i co bardzo ważne prawdę historyczną. Podkreślano również patriotyzm i oddanie dla Ojczyzny bohaterów tamtych wydarzeń. Następnie uroczystego aktu odsłonięcia dokonali dowódca 18 Dywizji Zmechanizowanej generał dywizji Jarosław Gromadziński i Wójt Gminy Adamów Karol Ponikowski. Aktu poświęcania dokonał Ojciec Przeor Janusz Bębnik. Następnie nastąpiło zapalenie zniczy pod drzewami pamięci poświęconym ofiarom i przedstawienie ich sylwetek. Symboliczne światełko pamięci przekazali uczniowie Zespołu Szkół im. gen. Franciszka Kleeberga w Woli Gułowskiej. W imieniu organizatorów podziękowania dla fundatorów przekazali Wójt Karol Ponikowski i Przewodnicząca Rady Gminy Anna Bartosiewicz. Uroczystość zakończyło złożenie wieńców przez inicjatorów przedsięwzięcia pod główną tablicą nowopowstałej Alei. Aleja Dębów Katyńskich (ofiara mordu katyńskiego, fundator)

  • Płk w st. spocz. Jan Władysław Rozwadowski- Gen. dywizji dr Jarosław Gromadziński

  • Płk Władysław Tomaszewicz- Gen. brygady Michał Rohde

  • Ppłk. w st. spocz. Marek Stanisław Mysłakowski - Wojewoda Lubelski Lech Sprawka

  • Mjr Piotr Popławski- Batalion Dowodzenia 3 Pułku Strzelców Konnych 15 Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej

  • Mjr Zenon Sierżycki- Poseł na Sejm RP Sławomir Skwarek

  • Mjr w st. spocz. Władysław Stanisław Kozubski - Zarząd Powiatu Łukowskiego

  • Mjr Dawid Janowicz- Czaiński- Wojskowe Koło Łowieckie 304 „Ryś” w Woli Gułowskiej

  • Por. Tadeusz Janusz Biały- Senator RP Stanisław Gogacz

  • Por. Czesław Sochocki- Szwadron Toporzysko w barwach 3 Pułku Strzelców Konnych

  • Por. Henryk Gąsiewicz- Rodzina Pułkowa 3PSK

  • Ppor. rez. Maksymilian Tadeusz Sałaciński- Ojcowie Karmelici Wola Gułowska

  • Por. rez. Kazimierz Bisping- Dziekan Adamowski ks. kan. Tadeusz Lament

  • Por. Adam Ludwik Dziedzicki - „Tu spoczywa Bohater”- Grupa Adamów

  • Ppor. rez. Witold Bitner- Ochotnicza Straż Pożarna Wola Gułowska

  • Ppor. Henryk Kurman- Muzeum Czynu Bojowego Kleeberczyków w Woli Gułowskiej

  • Ppor. Leon Krzywobłocki- Rada Gminy Adamów

  • Chor. Franciszek Koziej- Wójt Gminy Adamów Karol Ponikowski



II Aleja Dębów Katyńskich - Chełm Lubelski

W dniu 23 sierpnia odbyła się kolejna uroczystość otwarcia Alei Dębów Katyńskich. Zaprzyjaźnieni z nami kawalerzyści z 8-go Pułku Ułanów Księcia Józefa Poniatowskiego z Krakowa w ramach akcji Katyń 1940–2020 Pamiętamy, na terenie 19 Chełmskiego Batalionu Zmechanizowanego stworzyli aleję poświęconą pamięci 39-ciu oficerów 8-go Pułku Ułanów zamordowanych na wschodzie.

  • gen. bryg. Piotr SKURATOWICZ,

  • płk dypl. Jan W. T. JORDAN ROZWADOWSKI,

  • ppłk. dypl. Włodzimierz DUNIN-ŻUCHOWSKI,

  • ppłk dypl. Marian MOCHNACKI,

  • ppłk dypl. Józef Z. PĘTKOWSKI,

  • ppłk dypl. Stefan B. ZABIELSKI,

  • ppłk Władysław MACIEJEWSKI,

  • ppłk Marek S. MYSŁAKOWSKI-ŚWIESTA,

  • ppłk Józef PAJĄK,

  • ppłk Edward W. STRAWIŃSKI,

  • mjr dypl. Mikołaj RODZIEWICZ,

  • mjr Leon DZIERDZIEJEWSKI,

  • rtm. Kazimierz SKOWROŃSKI-PRUS,

  • rtm. Jerzy S. BUJALSKI,

  • rtm. Juliusz CHMIELOWSKI,

  • rtm. rez. Wiktor CZARKOWSKI-GOLEJEWSKI,

  • rtm. rez. Wincenty KOZIEŁŁ-POKLEWSKI,

  • kpt. Stanisław F. W. DĄBROWSKI,

  • por. Brunon ZDZITOWIECKI,

  • por. Gustaw F. SZEWCZYK,

  • por. Jan K. BOHDANOWICZ de OROSZENY,

  • por. rez. Stefan F. M. BYSTRZONOWSKI,

  • por. Stanisław RADLIŃSKI,

  • por. Zdzisław SIELECKI,

  • por. rez. Edward RALSKI,

  • por. Władysław M. hr. WOLAŃSKI,

  • por. rez. piech. Lech J. PIWOWAR,

  • ppor. Zdzisław R. J. N. WIELOWIEYSKI,

  • ppor. Ignacy W. JURA,

  • ppor. Roman OSTROWSKI,

  • ppor. rez. Bolesław BUSZCZYŃSKI,

  • ppor. rez. Edward J. LULKO,

  • ppor. rez. Ludwik B. SĘDZIMIR,

  • ppor. rez. Marcin H. KUNZEK,

  • ppor. rez. Mieczysław L. SZAFRAŃSKI,

  • ppor. rez. Antoni v. MILAN DULAS,

  • ppor. rez. Władysław CZEKAJ,

  • ppor. rez. Tadeusz M. SZEFER,

  • plut pchor. Tadeusz W. JANIKOWSKI.

Towarzystwo 8. Pułku Ułanów Księcia Józefa Poniatowskiego pragnie wyrazić serdeczne podziękowania wszystkim fundatorom Dębów Katyńskich, wśród których znaleźli się Oficerowie Wojska Polskiego, Parlamentarzyści, Duchowni, Przedstawiciele Samorządów, Profesorowie Uczelni Wyższych, Przedstawiciele Szkół, Przedstawiciele Stowarzyszeń, Damy Koła Pań Pułkowych 8 PU, Kawalerzyści Ochotnicy oraz Przyjaciele i Sympatycy barw starego złota, słowem wszyscy Ci, którzy poczuwają się i na których spoczywa obowiązek przejęcia schedy po Oficerach 8. Pułku Ułanów Księcia Józefa Poniatowskiego.


I Aleja Dębów Katyńskich - Toporzysko

20 czerwca w pobliżu Folwarku w Toporzysku (miejscu stacjonowania Szwadronu Toporzysko) miała miejsce wyjątkowa uroczystość. Została otwarta pierwsza Aleja Dębów Katyńskich poświęcona oficerom i żołnierzom Pułku 3 Strzelców Konnych zamordowanych w Katyniu. Uroczystość była wyjątkowa, rozpoczęła się od uroczystej Mszy św. odprawionej przez ks. płk. Macieja Kozickiego – kapelana szwadronu. Podczas kazania jedno zdanie wywarło na mnie szczególne wrażenie - “... Podczas wojny sowieci sadzili drzewa aby zatrzeć zbrodnię, a my teraz sadzimy dęby by na wiele lat zachować pamięć o tych straszliwych wydarzeniach”. Po Mszy odbył się uroczysty capstrzyk w asyście kompani reprezentacyjnej WP 6 Batalionu Dowodzenia z Krakowa podczas którego fundatorzy i członkowie Szwadronu otworzyli aleję. Zapalono znicze oraz złożono kwiaty. Poprzez utworzenie Alei Dębów Katyńskich Szwadron Toporzysko włączył się w akcję fundacji Parafiada, której działania prowadzą do upamiętnienia każdej osoby zamordowanej w Katyniu poprzez zasadzenie dębu. Aleja w Toporzysku jest pierwszą z czterech, które mają powstać w miejscach związanych z P3SK. Ustalenie listy oficerów zamordowanych w Katyniu nie było łatwe. Członkowie Szwadronu przeszukiwali publikacje i dokumenty w IPN-ie oraz sprawdzali w innych źródłach. W wyniku ich pracy w naszej Alei posadzonych zostało 17 dębów poświęconych kolejno:

  • płk st. sp. Janowi Rozwadowskiemu
  • płk st. sp. Władysławowi Tomaszewiczowi
  • ppłk st. sp. Markowi Mysłakowskiemu
  • mjr st. sp. Piotrowi Popławskiemu
  • mjr st. sp. Zenonowi Sierżyckiemu
  • mjr st. sp. Stanisławowi Kozubskiemu
  • mjr st. sp. Dawidowi Janowicz-Czaińskiemu
  • por. Tadeuszowi Białemu
  • por. Czesławowi Sochockiemu
  • por. st. sp. Henrykowi Gąsiewiczowi
  • ppor. Maksymilianowi Sałacińskiemu
  • por. rez. Kazimierzowi Bispingowi
  • por. rez. Adamowi Dziedzickiemu
  • ppor. rez. Witoldowi Bitnerowi
  • ppor. rez. Henrykowi Kurmanowi
  • ppor. rez. Leonowi Krzywobłockiemu
  • chor. Franciszkowi Koziejowi
  • oraz 18-ty dla wszystkich nieznanych zamordowanych oficerów i żołnierzy P3SK.
Pragniemy jeszcze raz podziękować za wsparcie osobom i instytucjom, którzy pomogli w stworzeniu naszej alei. Szczególnie fundatorom: Powiatowi Suskiemu, Samorządowi Gminy Jordanów, Samorządowi Miasta Jordanowa, Samorządowi Gminy Bystra-Sidzina, Społeczeństwu Gminy Adamów, Samorządowi Gminy Śniadowo, Bankowi Spółdzielczemu w Jordanowie, Ochotniczej Straży Pożarnej w Toporzysku, paniom Krystynie Makowieckiej, Marcie Gąsienica Roj, Krystynie Markut i Julicie Prabuckiej, państwu Krystynie i Zbigniewowi Kołatom, Elżbiecie i Tomaszowi Rychlikom, Alicji i Zdzisławowi Filipkom, ppłk Andrzejowi Gładyszowi, mjr Marcinowi Kobielskiemu, mł. chor. Sławomirowi Łacie, st. szer. Marcinowi Polakowi, Rodzinie Pułkowej Koła Żołnierzy Pułku 3 Strzelców Konnych, żołnierzom batalionu dowodzenia strzelców konnych 15 Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej i na koniec kawalerzystom Szwadronu Toporzysko. A pozostałym, niewymienionym z nazwiska gościom dziękujemy, że w sobotni wieczór znaleźli czas by nas odwiedzić. Nie sposób nie wspomnieć o pomocy ze strony Nadleśnictwa w Suchej Beskidzkiej oraz naszego leśniczego Adama Wójciaka za możliwość umieszczenia Alei Dębowej na terenie Lasów Państwowych i przyrzeczenie opieki nad drzewami nawet wtedy, gdy nas już zabraknie. Jesteśmy również wdzięczni opatrzności za pogodę – wszędzie dookoła było niezwykle deszczowo a na moment uroczystości deszcz przestał padać. Może za wstawiennictwem naszych żołnierzy... Smutno nam, że na tak piękną uroczystość nie mogliśmy zaprosić wszystkich mieszkańców naszej gminy i powiatu. Mamy nadzieję, że podczas niedzielnych spacerów po okolicy każdy znajdzie czas na chwilę zadumy w tym pięknym miejscu, gdzie przyroda spotyka się z historią.


Wpis z 03.06.2020r.
Minęła właśnie kolejna,

osiemdziesiąta rocznica ohydnego, bezprecedensowego w historii mordu, kiedy strzałem w tył głowy siepacze spod znaku czerwonej gwiazdy, pozbawiali życia polskich oficerów, podoficerów i szeregowych. Chociaż masowych mordów dokonywano w wielu miejscach, w lasach Charkoje, Miednoje i Twerze to jednak pamięć narodowa łączy je z jedną lokalizacją, sumującą w sobie ogół cierpień – Katyń. Ta nazwa poprzez samo skojarzenie słowne związana z bestialską zbrodnią wpisała się na stałe w historię Polaków pod sowiecką okupacją.
Po kampanii jesiennej, gdy Związek Sowiecki przyłożył rękę do hitlerowskiej agresji zajmując wschodnie ziemie Rzeczypospolitej, w specjalnie utworzonych obozach w Starobielsku, Kozielsku i Ostaszkowie więziono 6 192 policjantów, funkcjonariuszy KOP i więziennictwa oraz 8 376 oficerów. Wśród uwięzionych znajdowała się duża grupa oficerów rezerwy, powołanych do wojska w chwili wybuchu wojny. Większość z nich reprezentowała polską inteligencję - lekarze, prawnicy, nauczyciele szkolni i akademiccy, inżynierowie, literaci, dziennikarze, działacze polityczni, urzędnicy państwowi i samorządowi, ziemianie, kapelani katoliccy, prawosławni, protestanccy oraz wyznania mojżeszowego – słowem kwiat narodu, elita, grupa społeczną, którą zamierzano eksterminować.
Decyzja o wymordowaniu polskich jeńców wojennych oraz Polaków przetrzymywanych w więzieniach NKWD na obszarze przedwojennych wschodnich województw Rzeczypospolitej zapadła na najwyższym szczeblu sowieckich władz. Dnia 5 marca 1940 r. zaakceptowało ją Biuro Polityczne KC WKP(b) na podstawie pisma, które ludowy komisarz spraw wewnętrznych Ławrientij Beria skierował do Stalina. Szef NKWD, oceniając w nim, że wszyscy wymienieni Polacy "są zatwardziałymi, nierokującymi poprawy wrogami władzy sowieckiej", wnioskował o rozpatrzenie ich spraw w trybie specjalnym, "z zastosowaniem wobec nich najwyższego wymiaru kary - rozstrzelanie". Dodawał, że sprawy należy rozpatrzyć bez wzywania aresztowanych i bez przedstawiania zarzutów, decyzji o zakończeniu śledztwa i aktu oskarżenia.
Po trwających miesiąc przygotowaniach, 3 kwietnia 1940 r. rozpoczęto likwidację wymienionych obozów a następne sześć tygodni wywożono naszych rodaków grupami do miejsc kaźni. Jak wyglądały egzekucje? Dzięki relacjom nielicznych ocalałych osób jesteśmy w stanie dokładnie ich przebieg opisać. Odbywały się one bowiem według jednego, wielokrotnie powtarzanego wzoru. Grupę szczególnie zaufanych pracowników wydziału bezpieczeństwa wysyłano do starannie wybranego miejsca w lesie, by wykopali dół. Tego dołu strzeżono aż do momentu egzekucji. Zaczynając w nocy i pracując aż do rana, urzędnicy więzienni transportowali skazańców w zamkniętych ciężarówkach w pobliże tego dołu. Poza funkcjonariuszami bezpieczeństwa i osobą, która nadzorowała przeprowadzenie egzekucji, pod ręką zawsze był także lekarz. Jego zadaniem było potwierdzenie śmierci i sporządzenie potrzebnych dokumentów. Jednego za drugim, więźniów wyprowadzano z ciężarówki na krawędź dołu. Tam skazańca zmuszano do uklęknięcia twarzą w stronę dziury w ziemi. Wówczas egzekutor strzelał mu w tył głowy, a zabity wpadał do środka. Od uderzenia w głowę ciało obracało się do góry i układało na wznak na dnie dołu. W końcu do wykopu schodził lekarz i potwierdzał, że więzień jest martwy. Następnie z ciężarówki przyprowadzano kolejnego skazańca. Od czasu do czasu trafiał się więzień, który nie słuchał co się do niego mówi i nie chciał posłusznie podejść na krawędź dołu. W takich przypadkach z pomocą musieli przychodzić funkcjonariusze zajmujący się bezpieczeństwem i praca egzekutora stawała się bardziej pogmatwana. Kiedy „misja” została już wykonana, a dół zapełniony ciałami, zakrywano go ziemią i starano się by wyglądał tak niepozornie, jak to tylko możliwe.
Ten bezduszny schemat zbrodni powtarzano wciąż, wciąż i wciąż… Szacuje się, że w ten sposób pozbawiono życia co najmniej 21 768 obywateli Polski.
Świat dowiedział się o katyńskiej zbrodni trzy lata później, gdy tereny krwawej masakry zajęli Niemcy. Informację o odkryciu masowych grobów w Katyniu podali oni 13 kwietnia 1943 r. (to dziś symboliczna rocznica zbrodni). Dwa dni później Sowieckie Biuro Informacyjne ogłosiło, że polscy jeńcy byli zatrudnieni na robotach budowlanych na zachód od Smoleńska i "wpadli w ręce niemieckich katów faszystowskich w lecie 1941 r., po wycofaniu się wojsk sowieckich z rejonu Smoleńska".
To kłamstwo katyńskie przetrwało całą wojnę. Polacy nie uzyskali niestety wsparcia ze strony przywódców mocarstw zachodnich, którzy w imię trwałości sojuszu ze Stalinem, okazywali mu pomoc w ukrywaniu prawdy o tej zbrodni.
Przez kolejnych pięćdziesiąt lat władze ZSRR zaprzeczały swojej odpowiedzialności za zbrodnię katyńską, dopiero 13 kwietnia 1990 roku oficjalnie przyznając, że była to „jedna z ciężkich zbrodni stalinizmu”. Zbrodnia ta, ze względu na jej ideologiczne umotywowanie względami klasowymi, a faktycznie narodowymi, masowość i ówczesny sojusz ZSRR z III Rzeszą, jest według oceny prawnej Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu – pionu śledczego Instytutu Pamięci Narodowej – uznawana za ludobójstwo, zbrodnię przeciwko ludzkości i zbrodnię wojenną, w sprawie której od 30 listopada 2004 roku prowadzone jest śledztwo. A jednak Polska ocena prawna zbrodni, ocena słuszna i sprawiedliwa, nadal jest uparcie odrzucana przez Rosję, następcę prawnego ZSRR.
Od dziesiątków lat pomordowani Polacy czekają na sprawiedliwość, na właściwe upamiętnienie. Ich mogiły, w większości bezimienne, zapomniane są i opuszczone. Nie pochyla się nad nimi krzyż, nie płonie przy nim wieczna lampka, tylko wyniosłe drzewa zdają się szeptać ich tragedię…