W dniach 15-17 maja 2009 r. odbył się na hipodromie WLKS „Krakus” Swoszowice XIV Memoriał Danuty Marszałek – Waligórskiej, w ramach którego rozegrano rundę C i CC zawodów w Ujeżdżeniu.

Dużym zainteresowaniem cieszyły się również rozegrane po zakończeniu zawodów ujeżdżeniowych kawaleryjskie Derby Międzypułkowe. Ekipa Szwadronu Niepołomice w barwach 8 Pułku Ułanów ks. J. Poniatowskiego zmierzyła się naszym Szwadronem w konkursach władania szablą i lancą. Faworytem był Grzegorz Wojtaczka na wał. Zament, triumfator militari z Poznania. Przewidywania nie sprawdziły. Indywidualnie wygrał Bartłomiej Przybyś (P3SK) na kl. Elba przed Grzegorzem Wojtaczką (8PU), miejsce III wywalczył Jan Znamiec (8PU) na og. Calypso Junior. Drużynowo z nieznaczną przewagą zwyciężył Szwadron Toporzysko w barwach Pułku 3 Strzelców Konnych im. Hetmana Wielkiego Koronnego St. Czarnieckiego (Andrzej Kowalczyk – Kropka, Bartłomiej Przybyś – Elba, Sławomir Przybyś – Bajkał, Michał Stąpor – Finka) zdobywając chwałę i, bardziej przyziemną nagrodę, lancę francuską. Triumf był więc pełny.

Tor nie był specjalnie trudny – spodziewać można było się sporej ilości czystych przejazdów. Mimo to nie ustrzeżono się sporej ilości błędów. Widzieliśmy przejazdy szybkie i dobre technicznie w wykonaniu późniejszych zwycięzców indywidualnych oraz pełne kawaleryjskiej fantazji ale, powiedzmy sobie szczerze, mocno nieskuteczne. Największym pechowcem okazał się Sławek Przybyś na Bajkale, który po bezbłędnym i szybkim przejeździe z szablą doznał nieoczekiwanego zatrzymania konia przy lancy – omal nie grzebiąc tym szans naszej ekipy. Po raz któryś już Bajkał w kulminacyjnej chwili okazuje się krypto pacyfistą. Może zresztą naprawdę jest pacyfistą – chyba nikt go w końcu o to nie spytał. Dobra postawa Michała Stąpora, dla którego były to pierwsze zawody we władaniu białą bronią, zdecydowała o zwycięstwie.

Zawody niewątpliwie się udały. Publiczność również dopisała i żywo dopingowała współczesnych kawalerzystów w ich zmaganiach z wrogiem, reprezentowanym przez łozy, kółka i inne pozorniki. Miejmy nadzieję że wpiszą się trwale w kalendarz zawodów.

PW