Takiego wydarzenia jeszcze w Jordanowie nie było. Dziesiątki kawalerzystów na wspaniałych rumakach paradujący przez miasto, pokazy musztry konnej, a także władania lancą i szablą. I nawet koń (bez rzędu) do wygrania. Wprawdzie tylko kucyk, ale dla niedużego jeźdźca idealny.

Ciąg dalszy pod adresem beskidzka24.pl